Na prośbę burmistrza Libiąża Jacka Latko i po interwencjach mieszkańców chrzanowskie nadleśnictwo zdecydowało się wstrzymać planowaną wycinkę lasu pomiędzy ulicami: Jaworową i Leśną w Libiążu. Jednocześnie burmistrz wystąpił w tej sprawie do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.

Zamierzenia nadleśnictwa związane z realizacją nowego Planu Urządzenia Lasu na lata 2020-2029 od początku budziły ogromne kontrowersje. Dokument zakładał wycięcie ok. 80 proc. starego drzewostanu na ponad trzyhektarowym terenie pomiędzy ul. Jaworową i Leśną. Większość mieszkańców Libiąża była i jest temu przeciwna. Pod koniec sierpnia odbyło się w tej sprawie pierwsze spotkanie z lokalną społecznością. Frekwencja była niewielka. Mieszkańcy skrzyknęli się jednak później na jednym z portali społecznościowych i napisali petycję do Nadleśnictwa Chrzanów. O pomoc poprosili też burmistrza Libiąża. Wychodząc naprzeciw społecznym oczekiwaniom, Jacek Latko zorganizował kolejne spotkanie z leśnikami. Przyszło ponad sto osób zdeterminowanych, by bronić lasu.

– Wiem, że zależy Wam tylko na tym, żeby ten las został. Stanowi naturalny bufor przed wiatrami i hałasem. Jest też nieodłącznym elementem krajobrazu, bez którego trudno sobie wyobrazić ulice: Jaworową i Leśną. Dlatego zwróciłem się w tej sprawie do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach z propozycją innego zagospodarowania tego terenu. Skierowałem też pismo do Nadleśnictwa Chrzanów z prośbą o wstrzymanie wycinki – mówi burmistrz Jacek Latko.

Ma nadzieję, że odpowiedź z RDLP w Katowicach będzie pozytywna. Mieszkańcy muszą mieć jednak świadomość,  że procedury związane ze zmianą przeznaczenia terenu, mogą potrwać długo. Zmian w studium zagospodarowania przestrzennego czy planie nie da się wprowadzić z dnia na dzień.

– Możecie być jednak spokojni. Do czasu ostatecznych rozstrzygnięć nikt lasu wycinał nie będzie –  uspokaja burmistrz.

Publicznie potwierdził to Andrzej Berkowski – nadleśniczy Nadleśnictwa Chrzanów.

– Mogę zagwarantować, że lasy państwowe  i ja – jako nadleśniczy odpowiadający za ich administrację na tym terenie – jestem gotowy do rozmów, by zabezpieczyć Państwa interesy – podkreśla Andrzej Berkowski.

Tłumaczył mieszkańcom, że nadleśnictwo działa w oparciu o ustawę o lasach i na jej podstawie raz na 10 lat musi opracowywać dokument będący podstawą gospodarowania zasobami leśnymi. To właśnie plan urządzania lasu. Zakłada on, gdzie i ile drzew trzeba wyciąć, biorąc pod uwagę m.in. ich wiek, stan zdrowotny, ale także wartość pozyskiwanego drewna, które można sprzedać.

– Taki plan sporządzany jest zgodnie ze sztuką, żeby zabezpieczyć bezpieczeństwo mieszkańców, ale także interesy nadleśnictwa. Nie jest też tak, że wszyscy mieszkańcy chcą utrzymać ten las. Niektórzy czują się zagrożeni bliskością wysokich drzew, które – w przypadku gwałtownych zjawisk atmosferycznych – mogą stanowić zagrożenie dla ludzi i mienia – wyjaśniał nadleśniczy.

 Podczas spotkania Andrzej Berkowski kilkakrotnie zapewniał, że w związku z petycją mieszkańców i po interwencji burmistrza Libiąża wycinka w rejonie ulic: Jaworowej i Leśnej w Libiążu zostaje wstrzymana. Jeżeli w najbliższym czasie pojawią się tu pilarze to tylko po to, by wykonać cięcia sanitarne. Chodzi o usunięcie zamierających drzew, które mogłyby zagrozić spacerowiczom czy okolicznym domom.

O nowych ustaleniach w tej sprawie mieszkańcy będą informowani na bieżąco. Na razie są zadowoleni z uzyskanego kompromisu. Ze swojej strony zadeklarowali, że w ramach społecznej akcji posprzątają tereny leśne, które są dla nich tak cenne.